Cykl

A Ciklus

 tumblr_lw04mqNCWM1qbuybxo1_500.gif

Po opublikowaniu pytania na  Formspringu pięć razy w ciągu godziny dostałem pytanie, co teraz będzie z programem w Boże Narodzenie, bo jeszcze przegapicie zupę rybną i wyjadanie cukierków z choinki, a to już naprawdę byłoby straszne i stanowiłoby ogromną katastrofę. Zaraz napiszę list do UNICEF-u i WHO, żeby zrzucili nam tutaj jakiś transport pomocy społecznej. Węgrzy jedzą, kiedy tylko się da, nie ma święta ani nawet zwykłego rodzinnego spotkania bez zorganizowanego wspólnego posiłku. Boże Narodzenie jest pod tym względem wyjątkowe, bo wtedy na stole jest dosłownie wszystko, a na każdego, kto wówczas nie je, większość członków rodziny patrzy jak na jakiegoś skończonego idiotę, nie wspominając o przekrwionych, karmiących oczach babć. Tilt za kilka minut będzie obchodził pierwsze urodziny, a ponieważ koło czasu powoli zatacza pełny obrót, uznałem, że pora podsumować rok i sprawdzić, jak wygląda cały rok, gdy patrzymy na niego przez okna świata Lifetilt. Napisałem już kilka wpisów na ten temat, bo były tu przecież wpisy  Program czy Masz jeszcze dwadzieścia dni , w których osobno wyjaśniałem, jak i co robić w zależności od sytuacji życiowej i pory roku. Teraz opiszę okres od 1 stycznia do 31 grudnia: jeśli dołączyłeś do sekty Lifetilt, dowiesz się, jak zaplanować swój program i co zrobić, gdy twoje 70 dni przypadnie na Wielkanoc, lato albo właśnie na tak aktualne teraz rodzinne bożonarodzeniowe pierdolenie w święto miłości…

Zanim zacznę, wyjaśnijmy kilka spraw, o których uważam, że warto wspomnieć, bo na wszystkich możliwych forach wielokrotnie natrafiałem już na te pytania. Program zawsze trwa 70 dni. Nie 40, nie 55 ani nie 25, tylko 70 dni. Możesz od tego odstąpić tylko w jednym przypadku: jeśli masz ponad 25 kg nadwagi, bo wtedy Twój program będzie trwał 90 dni. 90 dni to maksymalny czas trwania, czyli pod żadnym pozorem nie możesz kontynuować dłużej. Jeśli po 90 dniach nadal masz nadmiar kilogramów, i tak MUSISZ przerwać program i dać organizmowi odpocząć przez 1 miesiąc; wtedy zaczyna się etap utrzymania wagi, a po miesiącu możesz kontynuować. Podstawą programu jest ściśle przestrzegana dieta oraz minimum !!! 3, maksymalnie 6 treningów tygodniowo. Samo „zacznę dietę” to nie program, tylko kolejna wielka mgła, którą sobie wymyśliłeś, podobnie jak 4-5 treningów tygodniowo bez diety nie stanowi programu, a jedynie jest żałosnym i godnym politowania miotaniem się, którym robisz krzywdę wyłącznie sobie. Jeśli tylko ćwiczysz i nie trzymasz diety, kobiety będą wielkimi, niekobiecymi nikim, a faceci będą bezkształtnymi typami z piwnym brzuchem i pływającymi boczkami. Bez diety treningi i suplementy diety nic nie dają. Jeśli tylko ćwiczysz i pakujesz w siebie białko oraz spalacze tłuszczu, równie dobrze możesz zjeść kartkę A4, bo cały ten wysiłek przyniesie mniej więcej tyle samo korzyści. Nie mogę dość często powtarzać, że dieta jest początkiem, końcem i wszystkim, bez niej niepotrzebnie się katujesz.

310926_169933456425072_100002252571855_359137_1773951488_n.jpg

Stosowanie suplementów diety może przynieść bardziej spektakularne rezultaty, ale bez nich również można osiągnąć zauważalne zmiany. Picie koktajlu proteinowego to obecnie najważniejsze źródło składników odżywczych, jakie istnieje na Ziemi. Wiem, że wiele osób wciąż boi się koktajli proteinowych; na tej samej zasadzie moglibyście bać się szafki nocnej albo suszarki do włosów. Jest jednak jedna rzecz, której nigdy nie można i nie wolno pomijać: przyjmowanie witamin podczas programu, ale śmiało mogę powiedzieć, że także poza nim. Nie mogą to być równoważne trocinom Centrum, Actival, Cetebe i inne badziewia, czyli witaminy dostępne w aptekach, które, kurwa, nic nie są warte, a ich jedyną zaletą jest to, że płacisz od nich VAT, przyczyniając się tym samym do napędzania gospodarki narodowej. Dobrej jakości suplementy diety sprawiają, że Twoja przemiana jest bardziej spektakularna, i gwarantują, że wydobędziesz z siebie to, co najlepsze. Może ich opakowania nie błyszczą tak ładnie, ale zawartość w pełni to rekompensuje i, w przeciwieństwie do produktów innych producentów, naprawdę coś dają.  

Cykl

Program Lifetilt ma dwa kluczowe okresy, które można nazwać sezonem głównym. To okres od stycznia do maja oraz od września do połowy grudnia. Przez te 9 miesięcy nie ma pierdolenia, podjadania, upijania się, balowania na weselach, chlania i puszczania się na wieczorach panieńskich, jedzenia tortu na urodzinach, a wreszcie, co wcale nie mniej ważne, ciasteczek babci ani żałosnych tekstów w stylu „przygotowała moje ulubione”. Wiem, że to boli, że to jedyna radość babci i że widzi cię tylko dwa razy w roku, więc nie możesz jej tego zrobić, ale te wymówki gówno mnie obchodzą i najlepiej będzie, jeśli ciebie też nie będą zbytnio obchodzić. W moim programie też mnie to nie obchodziło, więc proszę, zrób sobie tę przysługę i zacznij traktować siebie jak dorosłą osobę, która potrafi odmówić, kiedy sytuacja tego wymaga. Rodzinie trzeba po prostu wytłumaczyć, że to, co robisz, jest dla ciebie najlepszą i najzdrowszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłeś, a jeśli naprawdę cię kochają i chcą sprawić ci przyjemność, muszą to zrozumieć. Najmniej, co mogą zrobić, to przestać cię z tego powodu gnębić. Wylałem do kosza przy mojej matce jedzenie, które przygotowywała specjalnie dla mnie przez 3 godziny, i miałem gdzieś, jak się z tym poczuje, bo jej też nie obchodziło, że od tygodni błagam ją, żeby przestała przynosić mi to gówniane żarcie i wreszcie dała mi spokój. Nie jestem głodny, nie głoduję, nie potrzebuję tego całego gówna. Koniec. Dopiero kiedy wylałem jedzenie, wreszcie zrozumiała, więc jeśli trzeba, będę tak robić. Dla siebie, swojego wyglądu, swojego programu i swojego życia. To nie bezduszność, tylko najbardziej podstawowy element waszego pierdolonego prawa do samostanowienia. Dziadek zrozumiał, że nie chcę jego śliwowicy, dopiero kiedy na jego oczach wylałem urodzinowy alkohol do zlewu. Obraził się, no i co z tego? Powiedziałem mu tysiąc razy, że nie chcę. Jego też nie obchodziło, czego od niego chcę ani czy to dla mnie ważne. Od tamtej pory już mi jej nie proponuje, więc jeśli chcecie zapobiec tym absurdalnym rodzinnym przepychankom, zróbcie tak jak ja. Jeśli mają w dupie to, o co prosicie albo co mówicie, trzeba uciec się do radykalnych kroków, żeby wreszcie dotarło do nich, że „JESTEM NA DIECIE, KURWA, NIE ROZUMIECIE, ŻE TEGO NIE CHCĘ?”. Zresztą, to już naprawdę kiepsko, jeśli ktokolwiek uważa, że miarą miłości jest to, czy zjesz ten pierdolony strudel babci, czy nie. Śmieszne. 

tumblr_ltp7fpbPdZ1r06jyxo1_500.gif

1 stycznia – koniec maja /sezon 1/

Głównym celem Lifetilt jest to, żebyście dobrze wyglądali. To była myśl przewodnia i zawsze miałem ją na uwadze, tworząc mój program. Nie obchodziło mnie zdrowie, nie robiłem tego dla niego, interesowało mnie wyłącznie ukształtowanie ciała. Program Tilt stawia to na pierwszym miejscu i właśnie na tym polega jego istota. Cały żart polega na tym, że zdrowy styl życia jest tylko efektem ubocznym programu, bo żeby dobrze wyglądać, trzeba jeść odpowiednie produkty i prowadzić taki tryb życia, który jak najlepiej wpływa na zdrowie. Dlatego okres od stycznia do maja jest najważniejszym okresem w roku, bo wtedy przygotowujesz się do lata. Uporządkuj sobie w głowie sprawy związane z nowym rokiem, zdecyduj, co chcesz ze sobą zrobić w nowym roku i jak chcesz go przeżyć, a potem zacznij program w styczniu. Najlepszy moment na rozpoczęcie programu w roku przypada między 10 a 20 stycznia. Warto byłoby jakoś nagrać kamerą stany, które zaczynają panować w głowach około kwietnia i maja, kiedy robi się ciepło, ubywa ubrań i każdy zaczyna zdawać sobie sprawę, w jak wielkim jest tak naprawdę gównie. Wtedy szybkie diety przeżywają swój złoty wiek, bo każdy chce schudnąć 15 kilo w 10 minut, ale oczywiście nikomu się to nie uda. Program należy zacząć najpóźniej w połowie kwietnia, żeby do czerwca były już widoczne konkretne zmiany, ale najlepiej zrobić to wcześniej, bo im cieplej, tym bardziej do dupy jest trening. Oczywiście zależy to też od tego, ile masz nadwagi, bo jeśli ponad 30 kg, to zupełnie nie ma sensu zaczynać programu w połowie kwietnia, bo nawet jeśli będziesz ściśle przestrzegać wszystkich zasad, dopiero we wrześniu po raz pierwszy będziesz wyglądać jak człowiek. Przy nadwadze powyżej 30 kg zacznij w styczniu, a przy ponad 20 kg najpóźniej w lutym, bo inaczej znów nadejdzie letni sezon, kiedy będziesz musiał chować się w cieniu w koszulce, mając kompleksy... 

Nadchodząca część obejmuje kolejne miesiące roku, w których będzie mowa także o Bożym Narodzeniu i sylwestrowej nocy...

 

Wstecz: Blog