AlternaSlim 0. napja


Bogi
There is no victory without sacrifice, czyli nie ma zwycięstwa bez poświęceń!
W ciągu minionych 25 lat nie brakowało sytuacji, w których ponosiłam ofiary, a nawet prowadziły one do sukcesu, tylko problem w tym, że nie zawsze mojego. Wreszcie chcę „cierpieć” dla siebie! Nie po to, żeby zaakceptowano mnie w jakiejś społeczności albo żebym nie odstawała od świata nocnych imprez pełnego wychudzonych osób. Jeśli trzymam się takich celów i nawet je osiągam, upragnione dotąd pragnienie i tak traci na wartości (jak to zwykle bywa u kobiet, kiedy coś zdobędą, przestaje to być aż tak paląco ważne), a potem znów zaczynają się imprezy TKO i pochłanianie posiłków oraz napojów mających po kilkaset kalorii, w wielkim, beztroskim szczęściu, z kołem ratunkowym w postaci „odpracuję to jutro albo pojutrze”. Czuję, że wreszcie dojrzałam do tego, by nauczyć się, dlaczego robię to, co robię. Nie mogę podejmować decyzji bez myślenia o jutrze i nie mogę żyć tak, jak oczekują tego inni.
W życiu tylko raz miałam poczucie, że zrobiłam coś dla swojego zdrowia. To było około 4 lata temu, kiedy udało mi się schudnąć z prawie 95 kg do 70 kg. To było cudowne uczucie, ale wciąż widziałam w lustrze dawną Bogi, a kolejne 3 lata minęły tak, jakbym wcale nie schudła. Akceptowanie siebie przychodzi mi z trudem, a życie tak się potoczyło, że byłam z facetem, który nie zachęcał mnie do tego, żebym stała się jeszcze lepszą laską, więc nie przejmowałam się swoim wyglądem i w ciągu zaledwie 4 miesięcy przybyło mi 10 kg. Faceta już oczywiście nie ma (po raz pierwszy w życiu to ze mną zerwano), ale nadwaga została. To właśnie błędne koło, w które już nigdy więcej nie chcę wpaść. Potrzebuję rozwoju osobistego, a pokonanie własnych zahamowań będzie pierwszym krokiem. Wierzę, że znajdę drogę do zrównoważonego stylu życia i wreszcie za 90 dni będę mogła szczerze uśmiechnąć się do siebie w lustrze.
Wyznaczyłam sobie cel: chcę pozbyć się 22 kg dzięki świadomej diecie i regularnym ćwiczeniom, a wszystko to w naprawdę wspaniałej i inspirującej społeczności. Nie pozostaje nic innego, jak ruszyć naprzód! Żegnaj, efekcie jo-jo, witaj, piękna Bogi!
