Petra mówi „Cześć” -11,6 kg

Petra Say Hello -11,6 kg

                         70. dzień 55,6 kg                                       0. dzień 67,2 kg                               

                      

Interaktywne odchudzanie z pełnym zaangażowaniem internetowych mediów społecznościowych… To przyszłość, a Petra jest jej nieodłączną częścią. Teraz naśladuje to Katus Attila, próbuje tego Summerproject i niewiele czasu minie, zanim ten format pojawi się również w kobiecych magazynach (odezwali się do mnie). Prowadzone przez 8-10 tygodni, podzielone na cotygodniowe podsumowania, dokumentowane relacjami i zdjęciami, dzięki czemu proces odchudzania można śledzić. W ten sposób każdy z łatwością utożsami się z uczestniczką, a ponieważ wszystko rozgrywa się na jego oczach, sam też zacznie, bo jeśli dziewczynie z sąsiedztwa się udało, to uwierz, że tobie też się uda. Moim głównym celem w przypadku Petry było pokazanie procesu odchudzania. Za jej pośrednictwem chciałem pokazać, że odchudzanie nie jest czymś nadprzyrodzonym i nie potrzeba do niego żadnych specjalnych pierdół. Każdy da radę, jeśli będzie przestrzegać diety i chodzić na treningi 4 razy w tygodniu. Przez 70 dni Petra przetarła szlak i dała wam sygnał do pobudki. Teraz wystarczy za nią podążać i, kurwa, nie poddawać się z powodu żadnego wymyślonego babskiego emocjonalnego pierdolenia. Niektórzy już zrobili pierwsze kroki, a w innych dopiero dojrzewa myśl, że tak czy inaczej zaczną dietę i trochę zmienią swój niewątpliwie donikąd nieprowadzący styl życia...

Na początku programu Petra chciała ważyć 54 kg, zamiast początkowych 67,2. Cóż, nie udało się, bo waga zatrzymała się na 55,6 kg, co oznacza „tylko” 11,6 kg mniej. Petranszkaja przez cały czas trzymała się diety, niestety nie mogę tego samego powiedzieć o treningach na siłowni. Nieregularność treningów na siłowni była najsłabszym punktem programu, co boli tym bardziej, że mogliśmy osiągnąć znacznie bardziej spektakularne rezultaty. Kobiety niestety wciąż boją się siłowni tak, jak przedsiębiorcy indywidualni kontroli APEH. Ciekawe, jak i na ile sposobów mam jeszcze napisać, żeby kobiety zrozumiały,  że od treningu siłowego nie staną się umięśnione i wielkie, a jednak jest on niezbędnym elementem programu, jeśli chodzi o kształtowanie sylwetki. Siłownia+dieta+cardio - te trzy rzeczy razem tworzą idealne połączenie, a jeśli z którejś zrezygnujesz, nie osiągniesz nawet połowy możliwych rezultatów. Panna Petra w miarę trzymała się biegania, czyli 2 x 6 km tygodniowo, ale pod koniec i tu zdarzały się liczne wagary. Odpuszczanie sobie treningów uznaję za problem ostatnich 10-12 dni, bo wtedy Petrę już wszystko bolało. Przez ostatnich kilka tygodni, zamiast trenować, dojeżdżała do pracy rowerem, a biorąc pod uwagę odległość między Pesterzsébet a centrum miasta, to całkiem niezły wyczyn.  Do czego zdolny jest program zmiany stylu życia, co? Jeszcze 2 miesiące temu Petra wjeżdżała windą nawet na półpiętro, a teraz przed 7 rano pokonuje na rowerze 15 kilometrów.

Niektórzy zaczęli kwestionować, czy Petra naprawdę schudła, i to nie tylko na blogu, ale też na innych forach. Cóż, poniższy filmik jest właśnie dla nich. A teraz chciałbym poprosić wszystkich fiutów, którzy myślą, że odchudzanie Petry to tylko sztuczki i odpowiednie oświetlenie, żeby po wypierdoleniu do swojej pierdolonej matki wsiedli na lot Air France 447 z Paryża do Rio. Dziękuję.

Jeden z ważnych rozdziałów bloga, projekt z Petrą dobiegł końca. Na blogu nadal będziemy śledzić odchudzanie kobiet, bo kiedy wrócę z Sound i odnajdę swoją wątrobę, pojawią się kolejne dziewczyny, które, miejmy nadzieję, zgodzą się opublikować na blogu relację ze swojej przemiany albo dokumentację ewentualnej porażki. Tak czy inaczej, odchudzanie kobiet nadal będzie integralną częścią bloga. Poza listem Petra żegna się na zawsze z blogiem LifeT!lt i jego czytelnikami tym filmikiem, a właściwie jego ostatnimi sekundami. Czego innego miałbym życzyć Petrze na przyszłość, jak nie powodzenia, podziękować za program i jeszcze raz przeprosić za to, że zepsułem blender.

 

Wstecz: Blog